decoration decoration decoration
decoration
leaf leaf leaf leaf leaf
decoration decoration

Noc spadających gwiazd – Juraidy 2016 (event)

Keszomaniacy - Noc spadających gwiazd - Juraidy 2016 (event) 8

Według starych przesądów, ten kto pomyśli życzenie widząc spadającą gwiazdę, może liczyć na jego spełnienie. W końcu jest to widok równie rzadki, co pożądany. Każdego roku, nastaje jednak czas, w którym wszyscy ci, którzy mają trudne do zrealizowania plany czy marzenia mogą z nadzieją patrzeć w niebo, gdyż właśnie wtedy przecinają je ogniste okruchy wszechświata spadając w ilościach wystarczających do spełnienia marzeń najbardziej nawet wymagających marzycieli. Jest to czas spadających gwiazd – czas Perseidów.

Keszomaniacy - Noc spadających gwiazd - Juraidy 2016 (event) 9Jak mówią mądre księgi (oraz ciotka Wiki), Perseidy to regularny rój meteorów związanych z kometą 109P/Swift-Tuttle, która co roku przecina ziemską orbitę racząc jej mieszkańców pięknym widokiem. Nam jednak bardziej podoba się określenie spalających się w ziemskiej atmosferze kosmicznych odłamków jako „łzy świętego Wawrzyńca”, o którym również wspomina ciocia Wiki. Przyznaję, że astronomia jest (była?) nam całkiem obojętna, aż do tego roku, kiedy to na geocachingowej mapie pojawiła się ikona eventu zapraszająca na wspólne podziwianie astronomicznego widowiska. Event organizowany był w czasie największej „gwiezdnej” aktywności, w nocy z 12 na 13 sierpnia, a zapraszali na niego tea-74, madroz i nie kto inny jak sama CopernicusHigh, o której możecie dowiedzieć się czegoś więcej czytając Historię Smoka Krakesza. Bez większego namysłu wydarzenie zostało przez nas dodane do listy obserwowanych i kiedy byliśmy już pewni, że nic nie stanie na przeszkodzie żeby wziąć w nim udział, na liście wpisów pojawiły się i nasze deklaracje uczestnicwa (a właściwie deklaracja piętaszka, bo Szarotka zapomniała i nadrobiła dopiero w dniu eventu). Warto również wspomnieć o tym, że był to pierwszy nasz event, na którym towarzyszyć miał nam zaopatrzony we własny numer śledzenia wspomniany wyżej Krakesz.

Keszomaniacy - Noc spadających gwiazd - Juraidy 2016 (event) 1Po drodze do miejsca obserwacji zatrzymaliśmy się w Olkuszu, w nadziei na zebranie kilku skrzynek i spacer po rynku. Cóż, nasze nadzieje zaowocowały jednym znalezieniem olkuskiego rycerza, oraz wyliczeniem współrzędnych rynkowego multi-kesza tak, że będąc już kilkaset metrów za rynkiem zaczęliśmy się domyślać, że chyba coś poszło nie tak. Po powrocie do centrum nasze niepowodzenie postanowiliśmy zapomnieć przy pomocy lodów i bitej śmietany. Swoją drogą trzeba przyznać, że rynek w Olkuszu jest bardzo zadbany i zachęca do tego, żeby spędzić na nim nieco więcej czasu.

Keszomaniacy - Noc spadających gwiazd - Juraidy 2016 (event) 2

Czas jednak powoli zaczynał naglić, dlatego po krótkim spacerze wsiedliśmy do keszowozu i ruszyliśmy w dalszą drogę. A naszym celem był Okiennik Wielki, gdzie zmierzali keszerzy z różnych zakątków Polski, żeby oddać się wspólnemu podziwianiu Perseidów.

Okiennik Wielki to grupa skał położona w gminie Kroczyce, której najbardziej charakterystyczną częścią jest skała z otworem przypominającym okno. W 1921 roku znaleziono tutaj narzędzia krzemienne liczące ok. 60 tysięcy lat, co czyni to znalezisko jednym z najstarszych w Polsce. Ocenia się również, że w XII-XIII wieku znajdował się tu gród, o czym świadczą wykute ręką ludzką wgłębienia w oknie oraz XIX wieczne świadectwa o zachowaniu resztek murów przy jaskini. W tym tajemniczym, okrążonym zewsząd lasami miejscu, gdzie niebo nawet w najmniejszym stopniu niezaśmiecone jest światłem, mieliśmy odczytywać naszą długą listę życzeń w takt spadających gwiazd. Plan nie do końca się powiódł, jednak niewątpliwie mamy o czym myśleć, a zwłaszcza piętaszek, ale o tym później.

Keszomaniacy - Noc spadających gwiazd - Juraidy 2016 (event) 3Na miejsce przybyliśmy chwilę przed godziną 19:00, o której miał rozpocząć się event. Zostawiliśmy pojazd na wskazanym i opisanym przez organizatorów parkingu po czym udaliśmy się z całym naszym grajdołem na współrzędne spotkania. Krótki spacer piaszczystą drogą doprowadził nas niemal pod samą skałę, gdzie trwały prace budowlane prowadzone przez tea-74 i madroza, którzy w pocie czoła konstruowali ławki dla mających nadejść poszukiwaczy oraz rąbali drewno na zapas. Niewiele myśląc i my zaczęliśmy wznosić naszą polową konstrukcję, która miała być schronem w razie deszczu i stanowić nasze obserwatorium astronomiczne przed i w trakcie widowiska. Po chwili nasze obserwatorium było gotowe i Szarotka od razu wzięła się do jego testowania.

Z okazji juraidowego spotkania w pobliżu Okiennika pojawiło się kilka nowych skrzynek autorstwa madroza oraz tea-74. Organizatorzy przygotowali dla przybyłych jedną skrytkę tradycyjną, dwie gwiezdne zagadki i coś dla fanów EC. Dla każdego coś dobrego. Na miejsce zaczynały powoli ściągać całe keszerskie rodziny, a my chcąc wykorzystać to, że jeszcze było jasno wybraliśmy się po Kwietniowe Lirydy oraz na bliższe oględziny samego Okiennika.

Keszomaniacy - Noc spadających gwiazd - Juraidy 2016 (event) 4
Bystry obserwator niewątpliwie zwrócił uwagę na widoczne na zdjęciach niebo i dość duże zachmurzenie jak na oglądanie gwiazd. Natomiast bystry obserwator, który miał okazję czytać już o naszych przygodach, na pewno dobrze wie, że zachmurzenie rosło całkowicie uniemożliwiając oglądanie czegokolwiek, oczywiście dopóki nie ruszyliśmy w drogę powrotną. Jak już byliśmy w trakcie powrotu do domu to chmury zniknęły jak ręką odjął,  o czym dowiedzieliśmy się następnego dnia i niebo wyglądało tak:

Keszomaniacy - Noc spadających gwiazd - Juraidy 2016 (event) 5

Jednak i z tym problemem organizatorzy sobie poradzili na tyle, na ile było to możliwe, o czym za chwilę.

Obecność dwóch zagadkowych keszy w pobliżu nie dawała nam spokoju, dlatego po powrocie ze spaceru zadekowaliśmy się w naszej bazie i podjęliśmy próbę ich rozwiązania…

– Masz tu zasięg? – pytam Szarotki manewrując jednocześnie swoim telefonem w poszukiwaniu chociaż jednej kreski łączności.
– Mam! Mam! – oznajmia podekscytowana Szarotka, która nerwowo wstukuje w przeglądarce adres ciotki Wiki niezbędnej do znalezienia odpowiedzi na zadane w zagadce pytania. Po chwili czytania i notowania Szarotka triumfalnie podnosi rękę z zapisanymi współrzędnymi – wstukuj w mapę! – mówi dając mi karteluszek.
– Sprawdziłaś czy poprawne? – pytam trzeźwo.
– No nie – przyznaje Szarotka po czym zaczyna sprawdzać. W tym samym momencie nasz wspólny operator postanowił zostawić nas samych sobie urywając z nami łączność – niech Cię szlag! – gniew Szarotki nie zdążył zebrać żniwa, gdyż na miejscu pojawiła się CopernicusHigh wraz z towarzyszami.

Keszomaniacy - Noc spadających gwiazd - Juraidy 2016 (event) 10Nawet się nie obejrzałem kiedy zostałem w bazie sam, pozostawiony przez Szarotkę, która pobiegła pomagać w rozkładaniu jedzenia na stole. A trzeba przyznać, że organizatorzy zadbali o żołądki przybyłych na event gości szykując masę ciast, ciasteczek, kiełbas, chleba i dodatków do kiełbasek, w ilościach wystarczających na zaspokojenie głodu wszystkich tych, którzy zapomnieli wziąć ze sobą swój prowiant. Cóż pozostało biednemu piętaszkowi zrobić? Wiadomym było, że jak Szarotka zobaczy jedzenie to będzie chciała jeść, więc wyciągnąłem z naszej skrzyni kiełbaski, nabiłem na pal i stanąłem nad ogniskiem czekając, aż Szarotka przyjdzie marudzić, że już jest głodna.

W programie niemal każdego keszowego wydarzenia jest punkt wymiany drewniaczków i przedmiotów podróżnych (a jeśli punktu w programie nie ma, to wcale nie znaczy, że do wymiany nie dochodzi). Nie inaczej było i tym razem, a z naszej perspektywy cała procedura rozpoczęła się w momencie rozdawania przez CopernicusHigh eventowych (naprawdę uroczych!) krążków oraz certyfikatów uczestnictwa. Kiedy każdy już dostał swój przydział, nastała mniej oficjalna część handlowa, kiedy to w ruch poszły nasze magiczne keszomaniakowe walizki. W mroku nocy, przy bladym świetle świec, Szarotka uważnie oglądała krążki oferowane przez CopernicusHigh, a CopernicusHigh ostrożnie przeglądała zawartość naszych walizek w poszukiwaniu egzemplarzy, których jakimś cudem jeszcze nie ma w swoich zbiorach. Uczciwie trzeba przyznać, że niewiele mamy do zaoferowania osobie, której kolekcja idzie już w tysiące, ale mimo wszystko interes się kręcił. W pewnym momencie do stołu podszedł uczestnik eventu o charakterystycznej aparycji w bluzie Krav Maga i zaczął się uważnie przyglądać co w trawie piszczy.

Keszomaniacy - Noc spadających gwiazd - Juraidy 2016 (event) 12– Co tam macie? – pyta podejrzliwie mrużąc przy tym oczy.
Handlary, będąc zajętymi swoimi skarbami nawet nie zauważyły, że ktoś podszedł do stołu. Szturcham Szarotkę, żeby zwrócić jej uwagę. Gość wygląda groźnie i ewidentnie jest zainteresowany naszymi walizkami, których ochronę wziąłem na siebie, czego w tym momencie zacząłem żałować.
– Drewniaczki – odpowiada Szarotka nie racząc nas nawet spojrzeniem.
– Wymieniają się, czarny rynek – dopowiadam mając nadzieję, że pozory mylą.
Gość nagle się odwraca i zrywa biegiem w stronę ogniska krzycząc na odchodne…
– Zaczekajcie! Też mam dobry towar.

Nie trzeba było długo czekać, a pojawił się z powrotem z całym pudełkiem drewnianych skarbów. Szarotce momentalnie źrenice się rozszerzyły i wymiana ruszyła pełną parą, a ja odetchnąłem z ulgą.

Keszomaniacy - Noc spadających gwiazd - Juraidy 2016 (event) 11Co mówi keszer po wymianie swoich PWG, kiedy ma jeszcze coś do zaoferowania? – najpierw myśli „mało”, po czym rusza na dalsze łowy krzycząc „kto się wymieni?!”. Nie inaczej było na Juraidach, z tym że dołączył do nas sz-mati, który swój dobry towar, tak jak my, chętnie by upłynnił. Stanęliśmy w trójkę nieopodal centrum wydarzeń i myślimy co tu zrobić, żeby z ludźmi się wymienić. Nic nie widać, niewiadomo kto coś ma, mało tego mało kogo znamy. Sz-mati krzyczy, że się wymieni, ktoś odkrzykuje, że chce jednak niewiadomo kto krzyczy i skąd. Szarotka grzechocze naszymi walizkami próbując zwabić chetnych, ale jakoś bezskutecznie. Pozostało tylko jedno wyjście…

– Rozkładam pułapkę – mówi Szarotka kładąc na trawie walizki i otwierając je szeroko. Sz-mati skierował na nie strumień światła ze swojej czołówki i… zaczęło się. Z mroku nocy wyłaniały się obecne na evencie dzieci (było ich naprawdę sporo), a każde z nich miało w rączce jakiegoś drewniaczka na wymianę, albo całe drewniaczkowe pudło. Dzieciaki zaczęły z ciekawością oglądać nasze krążki na wymianę i brać te, które im się podobały.

– O Jezu! Ile rączek! – krzyknęła Szarotka, której przyszło ogarniać temat wymiany, co wcale nie było łatwe przy takiej ilości oferentów. Suma sumarum w końcu się udało dojść do tego kto co chce oraz co kto ma i wymiana zakończyła się pełnym sukcesem dla każdej ze stron.

Korzystając z nawiązania nowej znajomości i uprzejmości sz-matiego udało nam się podjąć nierozwiązane wcześniej zagadki i tym samym z eventowych keszy niezdobyty pozostał tylko „erf”.

Jak już wcześniej pisaliśmy, na wydarzeniu związanym z oglądaniem spadających gwiazd nie widzieliśmy ani jednej z powodu dużego zachmurzenia. Organizatorzy jednak starali się jak mogli jakoś ten niefart zrekompensować i w tym celu mistrz ceremonii, zaklinacz ognia tea-74 wrzucał co jakiś czas do ogniska magiczne gałązki, które powodowały istną eksplozję iskier. Wychodząc z założenia, że skoro gwiazdy nie chcą spaść do nas, to my poślemy coś do nich. Poza tym widowisko to widowisko. Nam w każdym razie się podobało.

Wracając do piętaszkowego powodu do rozmyślań. Perseidowa noc owocować miała w marzenia, życzenia i kierowane w stronę nieba prośby, jednak zdecydowaliśmy nie kierować życzeń do chmur, bo jeszcze gotowe byłyby spaść z pierwszym deszczem (lub co gorsza z gradem prosto na głowę marzyciela). Na evencie nie zabrakło jednak metafizycznych akcentów zafundowanych przez jednego z organizatorów – CopernicusHigh, która przygotowała dla każdego z uczestników wydrukowaną wróżbę/ radę/ sentencję. Każdy wybierał zawiniętą karteczkę zdając się na ślepy los. Losowaliśmy także i my. Sentencja wylosowana przez Szarotkę raczej nie jest problematyczna w odbiorze i interpretacji.

Keszomaniacy - Noc spadających gwiazd - Juraidy 2016 (event) 6

Problem pojawia się natomiast z interpretacją wróżby piętaszka, która brzmi następująco…

Keszomaniacy - Noc spadających gwiazd - Juraidy 2016 (event) 7
I gdyby to była rada od kogokolwiek innego, to można by ją traktować z przymrużeniem oka, jednak znając prawdziwą rolę jej autorki w keszerskim świecie (znów odsyłamy do Historii Smoka Krakesza) i jej moc, trudno jest przejść nad moim losem obojętnie.

Po wieczorze pełnym wrażeń pożegnaliśmy się z tymi, którzy pozostali przy ogniu, zdemontowaliśmy nasze mobilne, polowe obserwatorium, spakowaliśmy nasze manatki do samochodu i ruszyliśmy w stronę domu zabierając przy okazji wiszące nad Okiennikiem chmury. Ku uciesze pozostałych.

Juraidy 2016 były naszym pierwszym astronomicznym eventem oraz pierwszym wydarzeniem na Śląsku, w którym mieliśmy przyjemność uczestniczyć. Na podziwianie spadających gwiazd przybyli poszukiwacze ze Śląska, Małopolski, z województwa Łódzkiego oraz Opolskiego, a nawet jeden przedstawiciel Francji i jesteśmy przekonani, że nie był to ostatni astronomiczny event organizowany przez naszych sąsiadów zza miedzy. Organizatorom oraz uczestnikom dziękujemy i już czekamy na kolejne gwiezdno-keszerskie spotkanie.

autor Keszomaniacy

Tags: event, geocaching, kesze, Olkusz, Perseidy, skała Okiennik, skrytki, skrzynki, spadające gwiazdy, szukanie skarbów

Dodaj komentarz

loading
×
%d bloggers like this: