decoration decoration decoration
decoration
leaf leaf leaf leaf leaf
decoration decoration

Mały keszer w świecie keszy – podsumowanie konkursu

Będąc w lutym na evencie „Oko w oko z dinozaurem” w Gliwicach i widząc jak wielu najmłodszych poszukiwaczy przybyło do Biblioteki Miejskiej, żeby poznać trochę prehistorii, Piętaszek pomyślał, że taki potencjał aż się prosi o wykorzystanie. Każdy duży, szanujący się event musi mieć w sobie blok atrakcji dla dzieci, które niejednokrotnie przybywają na keszerskie wydarzenia w sile nie mniejszej niż dorośli. Co więc stało na przeszkodzie, żeby zaoferować coś tylko najmłodszym i to nie koniecznie w formie eventu? Ano nic! Pozostało tylko przespać się z pomysłem, który z minuty na minutę przybierał coraz bardziej konkretne kształty. Efektem tego był ogłoszony w maju I Ogólnopolski GEOkonkurs Dla Dzieci – „Mały keszer w świecie keszy”.

Ile pracy, wysiłku, konsultacji i pomysłów wymaga zorganizowanie konkursu o zasięgu ogólnopolskim wie tylko ten, kto miał okazję podejmować się podobnego zadania. Ja wcześniej nie próbowałem, toteż gdyby nie pomoc i życzliwość zaprzyjaźnionych geokeszerów ze Śląska w osobie CopernicusHigh oraz województwa lubelskiego w postaci HIPOGRYSA, pomysł konkursu prawdopodobnie umarłby równie nieoczekiwanie jak się narodził. Śmiało można powiedzieć, że doprowadzenie do jego ogłoszenia geokeszerski świat zawdzięcza właśnie tym dwóm dobrym duszom, które zamiast jednej, podają zawsze dwie pomocne dłonie i pytają, czy nie trzeba skombinować kilku kolejnych. I tym sposobem mając gotowy pomysł, regulamin oraz zarys organizacyjny nadszedł czas na poszukiwanie nagród dla dzieciaków, które zdecydują się na udział w zabawie. Bo nawet najlepszy pomysł będzie niczym, bez osób, które zechcą z niego skorzystać. A o te chęci organizator miał niemałe obawy.

Czego by nie mówić o keszerskiej społeczności, to zdecydowanie nie brakuje w niej dobrych dusz, którym wystarczy tylko jedno słowo, żeby wsparli człowieka na 100% własnych możliwości. Tak oto, kiedy Piętaszek zwrócił się po pomoc do zaprzyjaźnionych poszukiwaczy z GC Jasło Team, nie dość, że otrzymał komplety nagród dla zwycięzców ufundowane przez Urząd Miasta w Jaśle, to jeszcze zdobył patrona medialnego w postaci TrendyRadio, profesjonalnie nagrany dżingiel radiowy emitowany na falach tegoż radia oraz stertę dyplomów dla wszystkich uczestników.

Dwa razy nie trzeba było również powtarzać ekipie z GeoŁódzkie, która niemal od ręki wyczarowała kilkanaście upominków dla uczestników konkursu, deklarując też zasponsorowanie specjalnych, trackowalnych drewniaków dla zwycięzców konkursu, wywiązując się z owej deklaracji w całej rozciągłości.

Mocne, nieoczekiwane wsparcie nadeszło także ze strony sklepu GEOCACHER.PL, który zaoferował vouchery na darmowe PWG oraz geocoiny w ilości 20 (!) sztuk, co wyraźnie podniosło rangę konkursu i wartość nagród do zdobycia.

Najtrudniej jednak milczeć o pomocy tych, którzy chcą pozostać w cieniu (lub po ciemnej stronie), a bez których konkurs nie byłby tak atrakcyjny jak był. Wszystkim dobrym ludziom, którzy wsparli mnie przy organizacji, poratowali upominkami i zapewniali, że są ze mną dziękuję. Wiem, że będziecie wiedzieć, że o Was chodzi.

Pomimo tego, że geokeszerski świat rządzi się swoimi prawami i w sporej mierze pozostaje niewidoczny dla oczy mugoli, to również ze strony osób niewtajemniczonych w zabawę Piętaszkowi udało się zdobyć pomoc i wsparcie. Szukając możliwości i otwartych na pomysły ludzi zastukałem do drzwi profilaktyków ze Straży Miejskiej Miasta Krakowa, którzy spojrzeli na całe przedsięwzięcie przychylnym okiem. Studio Ruchu Prestige użyczyło swojego adresu do korespondencji, żeby poczta zawsze dotarła na czas i żeby była możliwość złożenia prac osobiście w recepcji klubu, z czego kilka osób skorzystało. Udało mi się również dotrzeć do redakcji naszemiasto.pl, od której otrzymałem zestawy książek na nagrody. I tym sposobem zapełniałem powoli mój skarbiec z fantami konkursowymi zastanawiając się, czy znajdzie się na tyle chętnych i twórczych dusz, żeby po te nagrody sięgnąć.

W międzyczasie, jako organizator, starałem się wcielić w życie koncept drewniaków pamiątkowych dla uczestników konkursu (podziękowania dla Hipogrysa za projekt) oraz z myślą o keszerach z najdalszych części Polski starałem się zachęcić ich do udziału w projekcie oferując dla zwycięzców darmowe noclegi w Krakowie. Suma summarum, pula nagród do zdobycia sięgnęła ok. 1000 zł, co zdecydowanie przewyższało moje pierwotne założenia. Całość zgrabnie została ujęta na banerze reklamowym zaprojektowanym przez BartolomeuszaRJS z GC Jasło Team. Świat keszerski pokazał, że ma potencjał na to, żeby zorganizować porządny konkurs dla najmłodszych, co cieszy mnie niezmiernie.

Wyłanianie laureatów konkursu odbywać się miało dwuetapowo. Pierwszym etapem była ocena pracy przez komisję konkursową, która tak jak cały konkurs, miała mieć zasięg większy niż Piętaszkowy szałas. Po rozpoznaniu środowiska keszerskiego (oraz nie keszerskiego, ale zaprzyjaźnionego) z różnych stron Polski powołana została do życia komisja, w skład której zgodzili się wejść:

Paola_Wolf – przedstawicielka GC Jasło Team, keszerka będąca w czołówce znalazców w powiecie jasielskim. Osoba o nieprzeciętnym poczuciu estetyki i zmyśle artystycznym;

Marta Kryś – polonistka, bibliotekarka, miłośniczka literatury i sztuki, animatorka kultury z Gliwic. Keszerka, dająca spory wkład w keszerskie przedsięwzięcia na Śląsku. Nominowana do tytułu Kobiety Roku 2017 – Diany 2017, zdobywczyni tytułu Najlepszego Bibliotekarza Roku 2015

Osiolek – przedstawicielka GeoŁódzkie, geocachingowa osobistość województwa łódzkiego. Współautorka dużych eventów propagujących Tomaszów Mazowiecki oraz resztę regionu. Właścicielka ręcznie malowanych PWG, będących rarytasem wśród kolekcjonerów;

Piękniejsza część duetu Suavis and Jarod – na co dzień pracująca z dziećmi. Przedstawicielka poznańskiej społeczności keszerskiej. Współautorka kultowych już eventów tematycznych;

Tomasz.B – przedstawiciel tarnowskiej społeczności keszerskiej. Znany projektant PWG (w tym znanej serii Pory Roku) oraz jeden z najlepszych geoarborystów w kraju. Pierwowzór pewnej postaci literackiej;

Tomasz Kasprzyk – artysta, fotograf (prace Pana Tomasza można zobaczyć tutaj) Osoba nie keszująca, ale wtajemniczona. Zdobywca tytułu Zasłużony Dla Kultury Powiatu Jasielskiego;

W komisji zasiadł również organizator w postaci Piętaszka.

Na przysłanie prac chętni mieli niemal miesiąc, który dłużył się niemiłosiernie, a jego większa część nie napawała optymizmem co do frekwencji. Zgodnie jednak z powiedzeniem „lepiej późno niż wcale”, większość prac nadeszła na ostatnią chwilę.

Pierwszą myślą, jaka mi przyszła do głowy podczas otwierania przesyłek to to, że wypadałoby zorganizować nagrodę dla rodziców za najlepsze zabezpieczenie pracy swojej pociechy. Obrazki były zabezpieczane tubami, kartonami, folią bąbelkową i materiałami, o istnieniu których Piętaszek pojęcia nie miał. W końcu arcydzieła chronić należy z pełną pieczołowitością, co zdecydowanie rodzicom się udało!

W sumie na konkurs nadesłano 34 prace, do wykonania których użyto przeróżnych technik. Obrazy malowane były kredkami, farbami czy pastelami. Dodatkowo wykorzystywano technikę wyklejania bibułą czy innymi materiałami. Pojawiły się również prace trójwymiarowe oraz komiksy.  Najczęściej powtarzanym motywem było poszukiwanie keszy na drzewach oraz spływy kajakowe.  Zdecydowanie poszukiwania na łonie natury były najczęściej eksponowane w nadesłanych pracach. Kreatywność najmłodszych przerosła oczekiwania organizatora! Widać było, że w każde dzieło dzieciaki włożyły sporo serca i czasu. Co najbardziej cieszy, to fakt że prace nadeszły z przeróżnych stron Polski. Na Piętaszkowy konkurs rysowały dzieci z Krakowa i okolic, Mikołowa, Kalisza, Torunia, Łodzi, Zabrza, Wałbrzycha, Lubania, Bełchatowa, Jastrzębia-Zdroju, Łukowa i wielu, wielu innych.

Drugi etap konkursu, jakim było głosowanie na Facebooku poprzez klikanie „lubię to” również wzbudził spore zainteresowanie wśród społeczności keszerskiej i nie tylko. W sumie prace finałowe zebrały ponad 1500 lajków, a albumy ze zdjęciami dotarły do dużo, dużo większej liczby odbiorców. Być może w ten sposób nasi najmłodsi przedstawiciele przyczynili się do popularyzacji zabawy? 😉

Po zaciętej walce udało się wyłonić zwycięzców, którymi byli:

W kategorii klas 4-6:

 IWiktoria Witek  i praca „I love geocaching”  (209 głosów)

 IIPatrycji Jamrozik i  „Geocaching is my life” (194głosów)

 III Dominik Mojżysz i obraz „Nie siedź w domu”   (96 głosów)

W kategorii klas 0-3:

 IMiłosława Rak i praca „Kajakowa rodzinna wyprawa po kesze T5 na rzece Nysa” (416 głosów)

 IIWiktoria Dziuba i jej praca „Rodzinne poszukiwanie śniadaniówek” (366 głosów)

 IIIZosia Śliwa i praca „Wielka przygoda małego keszera” (88 głosów).

Wraz z zakończeniem konkursu pojawiły się głosy, że naturalnym byłoby zorganizowanie wystawy nadesłanych prac, o co dopytywali również niektórzy rodzice dzieci biorących udział. W dniu, w którym poinformowałem o braku zgody Prezesa GC Małopolskac na organizację wystawy, skontaktował się ze mną Prezes GC Jasło Team zapraszając mnie do Jasła i oferując wszelką pomoc w zorganizowaniu ekspozycji prac. Niedługo po tym skontaktowali się ze mną również przedstawiciele Geocachingowej Stolicy Polski – Górzna – zapraszając do siebie i oferując pomoc w zorganizowaniu ekspozycji. Podobne propozycje pojawiły się także ze strony Śląskich poszukiwaczy. O ile udało się już zaprezentowaćA prace w Jaśle, o tyle pomysły na kolejne lokalizacje czekają na realizację i mam nadzieję, że uda mi się jeszcze zaprezentować szerszej publiczności małe, konkursowe dzieła sztuki.

Raz jeszcze chciałem podziękować wszystkim, którzy pomogli mi organizacji całego przedsięwzięcia. Dziękuję partnerom konkursu, komisji konkursowej, wszystkim rodzicom, którzy zachęcali swoje pociechy do wzięcia udziału w zabawie oraz, co najważniejsze, samym dzieciom za to, że zechciały włożyć trochę pracy i serca w stworzenie czegoś fajnego. Mam nadzieję, że udało się chociaż w niewielkim stopniu osiągnąć cel, jakim była próba zintegrowania środowiska keszerskiego w Polsce oraz że dzięki konkursowi udało się georodzicom spędzić wspólnie czas ze swoimi pociechami.

P.S Jeśli kogokolwiek pominąłem to z góry przepraszam. Nie było to celowe działanie!

P.S Nie, drewnianych walizeczek dla dorosłych nie przewiduję 😛

P.S Tak, mam w planach zrobienie konkursu dla dorosłych. Zgodnie z oczekiwaniami społeczności 😉

Dodaj komentarz

loading
×
%d bloggers like this: