decoration decoration decoration
decoration
leaf leaf leaf leaf leaf
decoration decoration

Inwazja mocy w GEOsferze – Let`s see the Triassic sea

Keszomaniacy - Inwazja mocy w GEOsferze - Let`s see the Triassic sea (event) 1

Na naszych łamach pojawiały się do tej pory mrożące krew w żyłach opowieści z różnych rejonów Polski. Był Jeździec Apokalispy na Kapryśnicy, pojawili się warszawscy powstańcy, a w Bieczu Szarotka położyła nawet głowę pod katowski topór. Generalnie akcja toczyła się dotychczas w terenie górskim i miejskim. Czas więc na odmianę. I to jaką! Otóż wybierzemy się w podróż na dno pradawnego morza, gdzie panem i władcą jest krwiożerczy Nothosaurus krążący nad mieszczącymi się w głębinach morskich łąkami liliowcowymi i doglądający swojego królestwa. Będziemy świadkami krwawych polowań i spektakularnych ucieczek. Doznamy też inwazji kosmicznej mocy bijącej od osoby samego Mrocznego Lorda Vadera, który będzie naszym przewodnikiem i protektorem w tym nie znającym litości świecie. A wszystko to odbędzie się przy inspirujących i wiecznie żywych dźwiękach dinozaurów Rocka. Jeśli nie straszne Ci są podróże w czasie i chadzające luzem gady triasowe – zapraszamy do lektury.

       Ciemna strona mocy atakuje!

Keszomaniacy - Inwazja mocy w GEOsferze - Let`s see the Triassic sea (event) 5Staramy się z Szarotką trzymać raczej jasnej strony mocy i unikać wszelakich cieni oraz ciemnych zakamarków mogących wieść naszą prawość na pokuszenie. Są jednak sytuacje, kiedy należy stawić czoła tym, których ich nie okiełznana natura sprowadziła na ciemną stronę mocy oddalając tym samym od drogi cnoty. Asumpt do takiego spotkania nadszedł jak zwykle ze strony geomentorki i posiadaczki niezwykłej mocy zamkniętej w drewnianych krążkach CopernicusHigh…

– Ciemnej mocy kumulację wyczuwam – napisała do nas mentorka – pod kontrolą mieć ją musimy!
Włos nam się zjeżył na głowie, kiedy odczytaliśmy jej wiadomość, bo wróżyło to nie lada wyzwanie.
– Cóż więc mamy począć? – zapytaliśmy, po czym zaczęliśmy czytać wyskakujące na monitorze słowa…
– Jedi donoszą mi, że inwazja ciemnej strony mocy nadchodzi. Mroczny Lord Vader i Imperatorka Silentium kombinują coś. Mieć na to baczenie musimy, gdyż pieron wie, co w ich głowach się kołacze. Udacie się tam czasu nie tracąc. Żeby wejść do ich galaktyki hasła potrzebujecie. Will attend brzmi ono. I niech moc będzie z Wami!

Słowo się rzekło, działania zostały podjęte. Ruszyliśmy więc z misją w nieznane nam dotąd odległe rejony naszej galaktyki, do miejsca z którego bije wielka moc niwelująca pojęcie czasu. Miejsca, w którym przeszłość, przyszłość i teraźniejszość zamyka się w tu i teraz, gdyż to co tu było determinuje to co jest teraz, a wszystko to w sposób nieunikniony prowadzi do tego, co w tym miejscu będzie. Udaliśmy się do pradawnego morskiego świata ichtiozaurów, plakodontów i liliowców na planetę zwaną GEOsferą.

       Gdzieś w odległej galaktyce…

Keszomaniacy - Inwazja mocy w GEOsferze - Let`s see the Triassic sea (event) 2GEOsfera jest młodą planetą powstałą w 2013/14 roku na bazie starych, liczących 260 milionów lat skał zwanych Sadową Górą. Skały te były kiedyś pokryte pradawną wodą, która ustąpiła jednak pozostawiając po sobie skamieniałości istot niegdyś w niej żyjących. Obecnie dają one kosmicznym badaczom niezliczoną ilość materiału do analizy oraz pole do popisu nauczycielom i rodzicom chcącym przekazać swojej latorośli nieco wiedzy historycznogeologicznej. Rozwój owej planety możliwy jest dzięki zaangażowaniu rady mędrców z miasta Jaworzna oraz wiedzy i energii włożonej przez naukowców z różnych dziedzin (od geologii począwszy, na botanice skończywszy). Przybyli do niej goście mogą odpocząć po długiej, kosmicznej podróży na specjalnej plaży, zobaczyć ogród sensoryczny lub wspiąć się na pomost widokowy, z którego będą mogli zobaczyć niemal całą GEOsferę. Nieco młodsi podróżnicy mają zaś do swojej dyspozycji plac zabaw, oswojone i wytresowane gady triasowe przechadzające się po terenie planety oraz ścieżkę edukacyjną, na której mogą dotknąć i własnoręcznie poobracać modele planet sprzed milionów lat. Jak widać, atrakcji nie brakuje, a w planach są kolejne. A co najważniejsze, w GEOsferze są też keszerskie skarby do znalezienia!

Keszomaniacy - Inwazja mocy w GEOsferze - Let`s see the Triassic sea (event) 6Na miejsce przybyliśmy przed oczekiwaną godziną inwazji mocy. Czas pozostały do tego wydarzenia wykorzystaliśmy na krótki spacer i zwiedzenie nieznanej nam dotąd planety. Oczywiście towarzyszył nam nasz gad Krakesz, którego wzięliśmy ze sobą w nadziei, że gdyby robiło się gorąco to nas obroni przed innymi gadami, które po GEOsferze grasują. Któż dogada się z gadem lepiej niż inny gad? Wiele się nie pomyliliśmy, bo Krakesz od razu znalazł wspólny język ze spotkanymi na miejscu istotami. Krakesz szalał z nowo poznanymi stworami, my natomiast oglądaliśmy pływających mieszkańców GEOsferycznego morza. Sielankę przerwała CopernicusHigh, która pojawiła się niespodziewanie i niewiadomo skąd…
– Mroczny Lord Vader gotowy już prawie jest – powiedziała – godzina inwazji zbliża się. Gotowi być musicie – po czym zniknęła równie niespodziewanie jak się pojawiła.

Keszomaniacy - Inwazja mocy w GEOsferze - Let`s see the Triassic sea (event) 7Im dłużej chodziliśmy po wytyczonych szlakach, tym bardziej przyjazna wydawała się być GEOsfera. Piękna pogoda, kojąca atmosfera tego miejsca oraz świadomość jego historii daje pole do popisu dla wyobraźni, która naprawdę może podsunąć wiele kosmicznych wręcz obrazów. Stan nirwany osiągnęliśmy jednak w momencie, kiedy z pobliskiego namiotu, w którym krzątał się jakiś facet, popłynęły dźwięki piosenki Child In Time dinozaurów zwanych Deep Purple. Od razu uznaliśmy, że mieszkańcy GEOsfery mają niewiarygodnie dobry gust muzyczny. Zdecydowanie odbiegający od tego, czego po ciemnej stronie mocy można by się spodziewać.

Keszomaniacy - Inwazja mocy w GEOsferze - Let`s see the Triassic sea (event) 14Zbliżał się moment spotkania kosmicznych poszukiwaczy, którzy zjeżdżali się z całej galaktyki na wezwanie Silentium i Lorda Vadera. My również udaliśmy się na wskazane przez nich miejsce w nadziei na to, że uda się nam pozostać po jasnej stronie mocy. Jak się okazało, spotkanie było pełne niespodzianek i wywarło na nas takie wrażenie, jakie wywołał Wielki Wybuch na wszechświecie – nie do ogarnięcia.

       Międzyplanetarny handel PWG

Niemal od razu po zajęciu przez nas miejsca podeszła Silentium…
– Mroczne drewniaki z kosmicznego spotkania chcecie? – zapytała, na co nasze keszerskie walizki z krążkami zadrżały przeczuwając przypływ nowej mocy. A trzeba przyznać, że oferowane przez nią krążki były małymi dziełami sztuki i musiał je projektować nie lada mistrz grafiki.
– A można dwa komplety? – pytamy mając na uwadze kosmitów z planety Jasło, którzy deklarowali podjąć się badań nad tymi krążkami, jeśli im załatwimy zestaw.

Keszomaniacy - Inwazja mocy w GEOsferze - Let`s see the Triassic sea (event) 11

Chwila namysłu i nasze maślane oczy zrobiły swoje. Jeden zestaw mieliśmy odkupić kosmiczną walutą, drugi zaś naszymi krążkami. Nie przemyślawszy tematu otworzyliśmy walizki mocy, żeby pokazać co mamy do zaoferowania, po czym niewiadomo skąd wyrośli przy nas galaktyczni podróżnicy, którzy z kolei rozłożyli swoją drewnianą kontrabandę z chęcią wymiany. Chcąc nie chcąc, handel ruszył pełną parą…

Keszomaniacy - Inwazja mocy w GEOsferze - Let`s see the Triassic sea (event) 12– Moim mieczem świetlnym przez łeb zdzielić Cię muszę – nie wiem jak, ale znowu CopernicusHigh wyrosła jak z podziemi – wymiany beze mnie dokonać chciałeś, a wiesz że kodeksu Jedi to złamanie – zaczęła nas karcić, gdyż nie ważne z której strony mocy drewniak pochodzi, każdy chętnie jest przez nią widziany.

Podjęta przez nas próba obrony była chyba najgłupszą z możliwych…
– Sprowokowali nas! – mówię w sumie zgodnie z prawdą.
– Padawan na pierwszym roku tak tłumaczyć się może – mówi z niesmakiem Copernicus – Nic to, mocy zaufajcie. I zajmijcie się waszym gadem, bo właśnie wyżera komuś kiełbasę – wskazała na Krakesza, po czym zniknęła w tłumie.
Po szybkim opanowaniu sytuacji nadeszła do nas wiadomość…
– Mroczny Lord Vader jest już gotowy…

Keszomaniacy - Inwazja mocy w GEOsferze - Let`s see the Triassic sea (event) 8Udaliśmy się z innymi przybyszami w stronę namiotu, z którego jeszcze niedawno dochodziły dźwięki Deep Purple puszczane przez jakiegoś tubylca. Jak się okazało, tubylec ten pół życia poświęcił na walkę z Rebelią niszcząc od czasu do czasu jakąś planetę swoją Gwiazdą Śmierci. Będąc jednak w głębi duszy człowiekiem wrażliwym odnalazł swoją pasję w oglądaniu kamieni, szukaniu skamieniałości i… opowiadaniu o tym innym kosmitom. Takiej właśnie opowieści mieliśmy zostać już za chwilę uczestnikami.

       Lord Vader opowiada

– Elektronika dziś ze mną nie współpracuje – powiedział Mroczny Lord, a w oczach jego widać było, że nie uważa tego za przypadek i jeszcze zechce policzyć się z tą małą zieloną mendą z odstającymi uszami.

Talent i charyzma Vadera w opowiadaniu i przekazywaniu wiedzy okazały się być równie duże, jak jego umiejętność posługiwania się mieczem świetlnym. Lord opowiadał o planecie GEOsfera, którą jak się wydaje, zbadał już na wylot. Za sprawą swojej mocy przeniósł nas miliony lat wstecz, gdzie mogliśmy zobaczyć polującego Nothosaurusa, będącego kiedyś panem tej ziemi, zobaczyliśmy pierwszych badaczy GEOplanety oraz wizję jej przyszłości, która jeśli się zmaterializuje, to GEOsfera ewoluuje z planety na gwiazdę, oświetlającą swoją edukacyjno-badawczą mocą odległe nawet ciała niebieskie.

Keszomaniacy - Inwazja mocy w GEOsferze - Let`s see the Triassic sea (event) 19Zaiste powiadam Wam, że trzeba mieć skrajnie podniesiony poziom midichlorianów, ażeby profesjonalnie obsłużyć twór pradawnych mędrców zwany Power Point. Spędziłem 5 lat na Międzygalaktycznym Uniwersytecie, podczas których widziałem wiele nieudolnych prób wykorzystania Power Pointa, które nie dość, że niewiele wnosiły do życia słuchaczy, to niemal w każdym przypadku sprowadzały się do równie nieudolnego czytania słabo przygotowanych slajdów. Tym bardziej byłem zaskoczony, kiedy Mroczny Lord zaczął swoje wystąpienie. Mówiąc z głowy wyświetlał rewelacyjnie skonstruowane, okraszone wstawkami muzycznymi z klasyki Rocka i efektami dźwiękowymi slajdy, które w pełni współgrały z przekazem werbalnym. Dodatkowo przepełniona wizualizacjami i uniwersalnym humorem prezentacja rozbawiła wszystkich – od 5-latka do dorosłych. Efekt był piorunujący. Zupełnie tak, jakby siedzący w platońskiej jaskini człowiek wreszcie dojrzał nie odbicie, a samą ideę multimedialnej prezentacji.

Keszomaniacy - Inwazja mocy w GEOsferze - Let`s see the Triassic sea (event) 3Nasze zainteresowanie geologią było do tej pory żadne, o czym świadczy choćby nawet statystyka podjętych przez nas EarthCachy, która wynosi zero. Jednak tam, w GEOsferze, słuchając Lorda Vadera nabieraliśmy nieodpartej pokusy pójścia i obejrzenia kilku kamieni w poszukiwaniu śladów z przeszłości. Kilkanaście minut wykładu to może za mało, żeby rozniecić ogień, jednak delikatny płomyk zainteresowania geologią zaczął się w nas tlić. Podejrzewam, że gdyby Lord opowiadał np. O sposobach uprawy kartofli, to również poczulibyśmy nieodpartą chęć wzięcia motyki i pójścia w pole. Potężna moc w Vaderze drzemie.

Na koniec przemówienia każdy obecny na nim słuchacz otrzymał drobny, GEOsferyczny upominek.

Keszomaniacy - Inwazja mocy w GEOsferze - Let`s see the Triassic sea (event) 9

       Kosmiczny piknik w GEOsferze

Dalszy ciąg międzygalaktycznego zjazdu odbywał się dwojako. Niektórzy przybysze rozpierzchli się po całej planecie w poszukiwaniu odpowiedzi potrzebnych do zaliczenia specjalnie na tę okazję założonych EarthCachy, inni zaś (w tym niżej podpisani) udali się w kierunku grilla, gdzie nad naszym dobytkiem czuwała silentium, no i gdzie słowo „jedzenie” nabierało materialnych kształtów. A obowiązkowym, wspólnym punktem programu było zrobienie grupowego zdjęcia z samym Mrocznym Lordem.

Keszomaniacy - Inwazja mocy w GEOsferze - Let`s see the Triassic sea (event) 10

Wokół rozpalonego ognia odbywały się przepełnione pasją dyskusje, handel drewnianą kontrabandą trwał w najlepsze, a przy ogniu przygotowywano obróbkę termiczną pokarmu.

Keszomaniacy - Inwazja mocy w GEOsferze - Let`s see the Triassic sea (event) 16– Macie ochotę na pieczonego banana z czekoladą? – pyta silentium, nie wiedząc, że zlepek słów „banan” i „czekolada” działa na Szarotkę jak światło na ćmę. Gdyby ktoś chciał ściągnąć Keszomaniaków na organizowane przez siebie spotkanie kosmicznych poszukiwaczy, wystarczyłoby zapewnić, że pojawią się na nim banan i czekolada oraz zadbać o to, żeby Szarotka się o tym dowiedziała. Miałby jak w banku, że nie dała by biednemu piętaszkowi spokoju, dopóki by się nie zgodził jechać, bez względu na to, jak daleko od domu owy banan miałby się pojawić.

Gdzieś między bananem a kiełbaską z ognia organizatorzy losowali kolejne prezenty wśród obecnych przybyszów. Dzięki silentium zdecydowana większość gości otrzymała dodatkowe upominki, w tym również Szarotka, która wzbogaciła swoją szafę o istnie kosmiczny, różowy kapelusik. Po zaspokojeniu naszych apetytów i nacieszeniu się prezentem nadszedł czas na dalsze poznanie GEOsfery oraz podjęcie jakiegoś kesza, gdyż kesz znaleziony na obcej planecie smakuje najlepiej. Wspięliśmy się na pomost widokowy, skąd mogliśmy zobaczyć całą GEOsferę, po czym udaliśmy się na poszukiwanie tradycyjnej skrzynki ukrytej w samym sercu planety.

       Powrót na planetę Ziemia

Keszomaniacy - Inwazja mocy w GEOsferze - Let`s see the Triassic sea (event) 17Czas w GEOsferze płynie zupełnie inaczej niż u nas. Nawet się nie obejrzeliśmy, kiedy słońce zaczęło chować się za horyzontem i kiedy nadchodził czas podróży powrotnej. Przybyli na miejsce podróżnicy powoli udawali się do swoich pojazdów kosmicznych opuszczając miejsce spotkania i zabierając ze sobą bagaż nowych doświadczeń i wiedzy, my zaś będąc jednymi z ostatnich, również musieliśmy zacząć myśleć o powrocie. Choć szczerze mówiąc wizja opuszczenia wciąż opowiadającego o tajemnicach tej planety Lorda Vadera nie napawała nas optymizmem (czyżbyśmy zaczęli przechodzić na ciemną stronę mocy?). Chcąc nie chcąc i na nas przyszła jednak pora. Poruszanie się po GEOsferze w nocnej porze daje dodatkowy zastrzyk adrenaliny. Nigdy niewiadomo skąd wyskoczy tamtejszy gad. I choć są oswojone, to w ciemności budzą respekt nawet u najodważniejszych mieszkańców galaktyki.

Keszomaniacy - Inwazja mocy w GEOsferze - Let`s see the Triassic sea (event) 18

Z emocjami, jednak bez szwanku, udało nam się przejść do naszego pojazdu, po czym udaliśmy się w podróż do domu intensywnie dyskutując o tym, co zobaczyliśmy, co usłyszeliśmy i kogo spotkaliśmy, będąc wdzięcznymi silentium i ciemnej stronie mocy za umożliwienie nam doznania tak nieziemskich przeżyć.

autor Keszomaniacy

Zdjęcia pochodzą z zasobów internetu:
Stagonolepis, Nothosaurus  pl.wikipedia.org
1 – attrachel.tumblr.com
2 – www.deviantart.com
3 – pl.pinterest.com

 

Tags: event, GEOsfera, kesze, Mroczny Lord Vader, podróże piętaszka, skrytki, skrzynki, szukanie skarbów

Komentarze (6)
  • Silentium   /   Wrzesień 8, 2016., 12:44 pmReply

    Każdy kto zna CopernicusHigh wie, że czasem nawet o rzeczach bardzo błachych potrafi wypowiadać się z konspiracją sugerującą, że za moment słuchacz pozna położenie złotego pociągu. Wyobrażenie sobie że robi to językiem Mistrza Yody doprowadziło mnie do łez. :-)

  • CopernicusHigh   /   Wrzesień 7, 2016., 10:41 pmReply

    No tak, czyli: 1)Drewniaczki tak piękne jak wszystko co wychodzi spod ręki pewnego projektanta :) 2) Tekst jak zawsze świetny, tylko po słownik wyrazów trudnych sięgać musiałam. Kiedy lata świetlne temu chodziłam do szkoły na pewno mnie nie uczyli o żadnych midichlorianach. No i jeszcze ten padawan do kompletu. Ja przecież jestem gwiezdno-wojenna ignorantka 3) Podkarpacie. Wiemy i potwierdzamy, ze jest tam świetnie. Byliśmy i znowu będziemy, nas dwa razy zapraszać nie trzeba

  • Suavis & Jarod   /   Wrzesień 7, 2016., 7:27 pmReply

    WoW! Rewelacyjny opis! Super musiało być, zazdrościmy. :) Pozdrawiamy znajomych i nieznajomych Suavis & Jarod (Agnieszka i Arek) P.S. Śliczne drewniaki!

    • Keszomaniacy   /   Wrzesień 7, 2016., 7:33 pmReply

      Dziękujemy za dobre słowo i zapraszamy do częstszych odwiedzin naszej skromnej strony ? drewniaki na żywo prezentują się jeszcze lepiej!

  • bartolomeuszRJS   /   Wrzesień 7, 2016., 4:16 pmReply

    Świetna opowieść, a drewniaczki, które do nas dotarły pierwszej klasy. Dziękujemy Keszomaniakom za zakup, a organizatorom za to, że TE oczy sprawiły, zmiękczenie ich serc i nie potrafili odmówić daru, jakim były te dzieła sztuki. Pozdrowienia z Jasła. No i oczywiście Śląsk zapraszamy na Podkarpacie. Keszomaniaków też zapraszam, choć to chyba zbędne, bo wiecie - nie ma jak u nas :)

    • Keszomaniacy   /   Wrzesień 7, 2016., 7:36 pmReply

      Wiemy, wiemy, Podkarpacie to klasa sama w sobie? mamy nadzieję, że wszystko ułoży się po naszej myśli i pojawimy się na CITO w Iwoniczu. Szarotka już ma zdjęcie tego drewniaka w ramce więc chyba nie popuści?

Dodaj komentarz

loading
×
%d bloggers like this: